|
Blog > Komentarze do wpisu
fajnie było ale...Koniec długiego weekendu. Niedługo trzeba iść do pracy. Mam nadzieje że będę w stanie zrobić coś jeszcze, bo maj to trudny miesiąc. Jakoś to będzie. Nawet pogoda czuje, że to koniec bo zaczęła się psuć. No cóż... Dzisiaj pierwszy raz wyrwałam się do sklepu i tam czekała mnie niespodzianka. Bardzo lubię ten typ naczyń. Ciężkie dosyć skąpo zdobione ale niezwykle urokliwe. No i ten kobaltowy błękit... Do kubków które miałam wcześniej dokupiłam miseczki i talerzyki śliczne :) Przypominają mi dzieciństwo.
.
. No i oczywiscie dzień rozpoczął sie skrapkowo. Kończę album rodzinny, i nadal poszukuje pomysłu na okładkę. dzisiaj skrap o ważnym dniu dla moich dziadków... .
. Był jeszcze jeden który miał być baaardzo optymistyczny ale mi nie wyszło i zwyczajnie spartoliłam... bywa tylko zdjęcia szkoda bo było ładne. Musze je wywołać raz jeszcze. Zapomniałam o moim cieście... budyniowo porzeczkowe Pycha :) .
niedziela, 04 maja 2008, chrzanowa
|
.
Wszystkie zdjęcia i teksty na moim blogu są moją własnością, chyba że podpisane jest inaczej. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie.
|