biżu

sobota, 20 września 2008
No więc wizyta unijna zakończona!!! a ja mogę wrócić do craftowego świata. W międzyczasie dotarły do mnie kolejne albumy, więc mogę je ładnie wypełnić i posłać piechotą do Katriny. Straszny to był tydzień i długa rekonwalescencja mi się należy... np poprzez craftowanie... Prawie znienawidziłam sad i inne aspekty mojej pracy... bryyy mam nadzieje że to ostatni taki jazgot, a przynajmniej w tym roku. W międzyczasie przyszło do mnie sporo przesyłek z zakupami... chyba muszę trochę zwolnić, bo moja skarpowo-craftowa szafa zaczyna lekko postękiwać, kiedy dokładam coś nowego... chyba czas na jakieś drastyczne kroki w tej sprawie. Wczoraj w czasie oglądania Gwiezdnych Wojen zrobiłam kolejne komplety z kamieni. Marzyły mi się takie długie, pasujące do swetrów i golfów które uwielbiam zimą. Żeby były lżejsze nie użyłam jak zwykle srebrnego drutu ale woskowanego, dosyć cienkiego czekoladowego sznurka. Kolory oczywiście ulubione... rdzawe i zielone...
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
A u nas juz jesiennie... w lodówce ostatnie gruntowe pomidory, papryki zawekowane w słoikach, w kuchence piecze się jabłecznik... a kot coraz częściej przysiada na kolanach... Badzo lubię tę porę roku. 
15:41, chrzanowa , biżu
Link Komentarze (2) »
sobota, 16 sierpnia 2008
Na tapczanie siedzi leń...Nieprawda!!!!!!!!!!!!!!!! Mimo że jakoś nie miałam weny do pisania, to jednak żeby trochę poprawić sobie humor powoli dziergałam to tu to tam... Nic specjalnego, ot takie wakacyjne robótki na próbę. Czasem ciężko się do czegoś zmobilizować, a skoro jeszcze nie wiem czy starczy mi energii żeby to skończyć,  to nie ma się co zabierać. Na razie projekty mam w głowie i pozostaną chyba tam jeszcze czas jakiś... A na razie zarażona pięknymi sowami u Cwasi http://1001pomyslow.blogspot.com postanowiłam zrobić coś swojego. Postawiłam na koty. I tak w moim mieszkanku pojawił się kot Oprych :)

Ostatnio robię też sporo biżuterii... niestety ucieka mi ona spod rąk niemalże jeszcze cieplutka... stąd brak zdjęć. Ale to zrobiłam dla siebie. Mam już trochę dosyć ciężkich, masywnych korali z kamieni, dlatego użyłam tutaj lżejszej formy z lawy wulkanicznej i drucianych kulek które są śliczne!!! Z lawa chyba polubimy się na dłużej...




I jeszcze jedno... od dawna mam te kamienie, za mało żeby zrobić jakiś komplet, za ładne żeby pomieszać z czymś innym... w każdym razie nie wiem co mam z tym zrobić... Na razie powstały kolczyki... razem z pięknymi srebrnymi tybetańskimi koralami... tylko nie wiem dlaczego na zdjęciach wyszły mi złote linki ...


 
To chyba na razie na tyle... jutro wyjeżdzam na tydzień do raju... czas się zacząć pakować... uprasza się o trzymanie kciuków za ładną pogodę ;)

12:32, chrzanowa , biżu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 maja 2008
Mimo że leże w łóżku i odchorowuję zatoki, to doszła do mnie wiosenna ochota na zielone. Tym razem (owszem, z braku zielonych kamieni w kuferku) postawiłam na szkiełka. Na szczęście  miałam ich trochę od forumowej koleżanki. Chciałam zrobić coś lekkiego do noszenia do pracy i takie żeby mi długością nie przeszkadzało kiedy latam po polu. Dobrze że w tym roku moda połączyła się z moim prywatnym uwielbieniem dla butelkowej zieleni :)...
Były jeszcze dwie pary szkiełek które mi się spodobały: pierwsze za kształt i ciekawe fasetowanie kamieni
i szkło murano za bąbelki powietrza :)
18:39, chrzanowa , biżu
Link Komentarze (1) »
sobota, 03 maja 2008
Z weną "tfurczą" to tak bywa że albo jest, albo jej nie ma. Albo chowa się w szufladzie i czeka aż ją znajdziesz albo szalejesz z papierami i kamieniami na tyle że, nie jesteś w stanie odejść od stołu póki nie skończysz. No a i ja ją dorwałam :)
Niedawno dostałam zamówione jakiś czas temu pomarańczowożółte turkusy... kolor trochę nietypowy jak dla tego kamienia (przynajmniej dla mnie) a tu taka niespodzianka... no piekny jest, cudownie pomarańczowy a jednoześnie delikatny taki jakiś. Nie wiedziałam w sumie co mam z nim zrobić... a wyszło mi tak i jestem zadowolona :)
druga niespodzianką był opal afrykański za jakieś grosze, kupiony jedynie po to, żeby nie było "pustego przebiegu"... i się zakochałam...
użyłam jeden do naszyjnika z różnych kamieni w kolorze zielonym. (agatów, jaspisu, korala zielonego, chalcedonu) Całość wygląda tak:
10:58, chrzanowa , biżu
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 marca 2008

Przez krótki czas mieszkam u rodziców. Niestety nie wzięłam ze sobą rzeczy  do skrapowania, ale na szczęście mam mój kuferek z elementami do robienie bizuterii... to się wyżywam "tfurczo" :)Najpierw agat. Bardzo lubie ten komień, głównie za jego różnorodność, piekne kolory i dużą łatwość w łączeniu go z innymi kamieniami.

A od forumowej koleżanki Kasi dostałam śliczną kartkę świąteczną... Dziękuje bardzo!!! 

16:51, chrzanowa , biżu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 marca 2008

Mam doła ale za to wcześniej udało mi się zrobić trochę takich "zwisajek" jak mówił kiedys pewnien znajomy.

Kamienie pochodza z Hong Kongu i są piekne... za to zdjęcia średnie wybaczcie ;)

Pierwszy to surowy koral tylko lekko pocięty i obszlifowany. Coraz bardziej podobają mi sie naturalne formy choc przyznam szczerze że facetowane też są piękne.

kolejne to piękny błękitny amazonit w połączeniu z tybetańskim, srebrnym splotem... chyba coraz lepiej poznaje kamienie i ich formy i cieszy mnie to ogromnie.

No i zachwycający fluoryt... pasiasty lekko akwarelowy i taki o soczystej barwie. Bardzo polubiłam ten kamień, chyba dzieki bogactwu kolorów.

znów zdjęcia nie najlepszej jakości, jak tylko moje sprawy poukładają się jak trzeba dam lepsze :)

18:33, chrzanowa , biżu
Link Komentarze (1) »
środa, 19 marca 2008

Na eBayu kupiłam jakiś czas temu koraliki z nepalu... śliczne i bardzo lekkie, jakby kamienie były wydrążone w środku Nie wszystko z tego co wylicytowałam mi się spodobało ale chyba zawsze tak jest. Dzisiaj nadszedł czas, żeby coś z nich zrobić. Było trudno bo tak naprawdę są one ogromne, dużo za duże jak na moje potrzeby. Efekt nawet mi się spodobał :)

a to koral z ładnymi dodatkami

uff udalo się... coś ostatnio mi net nawala :/

20:11, chrzanowa , biżu
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 17 marca 2008
dzisiaj przyszły do mnie kamolki... cuuudne bardzo... dzisiaj tylko zajawki a jutro opowiem resztę... są śliczne... aaaa i przy okazji przyszło dużo kamolkowych dodatków.  
20:43, chrzanowa , biżu
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 marca 2008

Zawzięłam się biżuteryjnie! Wczoraj w ramach odstresowania od różnych spraw zrobiłam dwa komplety. Pierwszy to połączenie zielonego turkusu z jaspisem. Jaspis to kamień antystresowy, pochłania negatywne emocje i dodaje pewności siebie... czyli to wszystko czego mi teraz brakuje. Właściwie antystresowo juz zadziałał bo kamienie jakie miałam były niewielkie, ale za to w dużej ilości do obrobienia. Wyszedł mi prawie jedno metrowy sznur... ale zadziałało. Chyba czasem sami automatycznie wybieramy sobie to co może nam pomóc, bo o działaniu jaspisu przeczytałam dzisiaj rano.

Drugi to połączenie żywego w barwie turkusu i chińskiego jaspisu krajobrazowego z przepięknymi obrazami na wymalowanymi w kamieniu. Elementy są tutaj dość duże ale całość bardzo mi się podoba i ten naszyjnik będzie dla mnie chyba hitem sezonu. Pasuje w końcu do moich ukochanych brązów.

10:34, chrzanowa , biżu
Link Komentarze (4) »
sobota, 01 marca 2008

Jestem uzależniona od zakupów... szczególnie tych craftowych. Nic na to nie poradzę że trafiłam na ebay i że ceny w stanach czy Hong Kongu są dużo niższe niż w Polsce... zupełnie tego nie rozumiem. Na szczęście jeszcze się nie sparzyłam, choć dochodzą do mnie z forum coraz to bardziej niepokojące wieści o nieuczciwych sprzedawcach. Fakt, staram się kupować u tych ze 100% statystyką. Kilka dni temu przyszły do mnie zakupy robione dosłownie dwa tygodnie temu... przepiękne kamienie, tym razem w tonacji niebiesko-turkusowej. Mimo że to zupełnie nie mój kolor, to zachwycają mnie bardzo, szczególnie w połączeniu z moim ukochanym brązem. Odkryciem roku dla mnie jest chrysocolla... przedziwny kamień zielono niebieski o niesamowitej strukturze... żałuje teraz że nie zamówiłam go więcej... teraz marzy mi się zielonkawy turkus... takie duże owalne kamienie wiosenne... a za oknem burza wietrzna bryyy

chrysocolla

10:29, chrzanowa , biżu
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
tu zaglądam . Wszystkie zdjęcia i teksty na moim blogu są moją własnością, chyba że podpisane jest inaczej. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie.