zakupy

sobota, 17 stycznia 2009

No to filcuję. Palce pokłute, o BHP nie dbam wcale...  Nigdy bym nie sądziła że takie nakłuwanie kłębka wełny czesankowej, może tak odprężać. Może w przeszłości moi przodkowie mieli coś wspólnego z VooDoo??? Kłując te kulki i kłując mam wrażenie że wszystkie te złe rzeczy jakie ostatnio mi się przydarzają, zapycham do środka, i juz nie będą miały szans na wyjście... ech dobrze by tak było. W każdym razie pochłonęłam bakcyla i jak nic nie stanie na przeszkodzie to niedługo pojawi się piękny czekoladowy, filcowy naszyjnik o którym marzę od zeszłego roku. I to zrobiony przeze mnie samą... więc nie taki diabeł straszny. Muszę wykorzystać te zielone kulki, Są śliczne twarde, ale kolor trochę nie mój... wzięłam na spróbowanie, jako kolor do zmarnowania... Wydawało mi się, że mi się nie uda.. a tu masz! Takie piękne równe... ech musze pomyśleć co z nimi ...

 

 

 


Świąteczne wyprzedaże Ebayowe natchnęły mnie na mały powrót do bizutowania... choć tak naprawdę z czystym sumieniem mogę powiedzieć tylko to, że na razie jedynie kolekcjonuję kamienie. Są przepiękne i aż trudno cokolwiek ... ech... 

 

 

 

 

 

 

 

chyba czas się za nie zabrać... 

A i z ważnych wiadomości to w końcu po wielkiej wędrówce, powrócił do mnie mój wędrownik. Muszę go porządnie sfocić i wtedy pokażę. Temat świetny a dziewczyny poszalały... 

11:24, chrzanowa , zakupy
Link Komentarze (9) »
sobota, 06 grudnia 2008
Przyszedł o 11,30 w postaci pana listonosza... Z wrażenia zapomniałam zapytać gdzie zostawił czerwone ubranko... Mimo że sama to wszystko wybrałam bardzo sie cieszę :) och cuda takie....
 
 
 
 
13:21, chrzanowa , zakupy
Link Komentarze (3) »
czwartek, 02 października 2008
Zakupy na ebay to prawie jak polowanie. Na początku namierza się potencjalną zdobycz i obserwuje... a kiedy już przyjdzie pora to się strzela. Ja tak ustrzeliłam furę stempli drewnianych za niecałe 5$. To mój rekord i tym bardziej jestem szczęśliwa, że to stemple orientalne. Właściwie to nie mam ich juz gdzie schować...Skrapowanie nalezy do tych dziedzin craftowania że chce sie mieć coraz więcej i więcej. Musze chyba skończyc faktycznie te zakupy bo to choroba jakaś czy co? W TYM MIESIĄCU KONIEC ZAKUPÓW!!!! postanowiłam o! jeszcze czekam na kilka rzeczy więc radość otrzymywania nie kończy się na tym :) 
 
 
Dzisiaj byłam z P na małych zakupach, jak to zwykle bywa na początku miesiąca. Zaopatrzyłam się w filc, więc niedługo pojawią sie filcaki... tyle pomysłów w głowie :) A jutro wyprawa na Polagrę... cudnie :)
20:14, chrzanowa , zakupy
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 25 sierpnia 2008
Dawno już nie miałam takiego dnia. Z jednej strony radość z otrzymanych zakupów w US i Chinach a z drugiej złość bo znów czegoś brakuje w paczce od Simona... a czego no??? oczywiście kwiatków. NIGDY WIĘCEJ NIE KUPIĘ KWIATKÓW NA EBAY!!!!!!!! mam do nich pecha i tyle. Już raz reklamowałam zakupy na ebay gdzie kupowałam same Primy i na szczęście paypal zwrócił mi pieniądze, ale co to mnie nerwów kosztowało to moje... No na razie się cieszę z zakupów a z pechowymi kwiatkami w końcu coś się wyjaśni... Niestety nie były dla mnie...
 
 
 
 
A oto niespodzianka... zupełnie o nich zapomniałam i tu takie cuda :))) najpiekniejszy jest jesienny, ceglasty agat, ciekawy fluoryt i pasiasty barwiony agat...
 
 
18:16, chrzanowa , zakupy
Link Komentarze (3) »
tu zaglądam . Wszystkie zdjęcia i teksty na moim blogu są moją własnością, chyba że podpisane jest inaczej. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie.